UWAGA! Zmień skórkę na Wektor!
Znane są problemy występujące przy używaniu skórek innych niż Wektor.
Aby zapewnić komfortową pracę z WikiFNiN, zalecana jest zmiana skórki na Wektor - możesz tego dokonać na stronie swoich preferencji zaznaczając Wektor.
Zapraszamy do dalszego rozbudowywania WikiFNiN!

Instytut Badań Nadzwyczajnych

Z WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Ten artykuł wymaga uzupełnienia.
Jeśli możesz, uzupełnij go - nie wiesz jak? Zajrzyj do pomocy!
Należy uzupełnić: Pracownicy, Wydziały, Badania i projekty, Roboty

Czerwona flaga.png

Uzupełnij ten artykuł!
Ten artykuł wymaga uzupełnienia. Zobacz, co trzeba poprawić.

Instytut Badań Nadzwyczajnych - instytucja rządowa, podlegająca Ministerstwu Spraw Specjalnych. Zajmuje się badaniem niezwykłych rzeczy i zjawisk , tworzeniem innowacyjnych wynalazków z użyciem najnowszych technologii oraz pisania programów, algorytmów kodowania itp. W IBN pracują m.in. ojcowie Neta i Felixa.

Logo Instytutu Badań Nadzwyczajnych w filmie TMK

Pracownicy[edytuj]

M.in.:

Wejścia i wyjścia[edytuj]

M.in.:

Skręca się z szosy w wąską leśną drogę oznaczoną zakazem wjazdu. Asfalt jest nierówny, ale bez dziur – można więc jechać szybko. Po kilkunastu metrach droga robi się szersza i równa. Stare drzewa zamykają się w górze mrocznym tunelem. Za zakrętem znajduje się jeszcze jeden znak zakazu wjazdu, znak "uwaga, nisko latające samoloty", "uwaga, spadające kamienie", "uwaga, inne niebezpieczeństwa" i "uwaga, niewybuchy". Dalej jest asfaltowy placyk, przylegający do wysokiego muru. Poczerniałe ze starości cegły są porośnięte kilkoma pokoleniami dzikiego wina i chmielu. Podziemny mechanizm budzi się ze wstrząsem i mur wolno wsuwa się w ziemię, odsłaniając dalszy ciąg drogi, stojącą na jej środku budkę strażnika i dwa szlabany.


  • Przez chłodziarkę na złomowisku
  • Przez bramę ukrytą w dębie:

Skręca się z szosy w rzadko uczęszczaną leśną drogę, droga gruntowa jest zaskakująco równa, a łagodne łuki wyglądają jak wyrysowane cyrklem. Po chwili dojeżdża się do niewielkiej polanki. Koleiny kończą się na pniu starego dębu, jakby drzewu wyrosło tu w trybie przyspieszonym. Dalej las jest tak gęsty, że nawet piechur nie poradziłby sobie bez maczety.

Przez ziemię przechodzi wstrząs. Dąb, przepołowiony idealnie na równo, wolno rozsuwa się na dwie strony. Wnętrze pnia wypełnia szkielet z rur, a wierzchnia warstwa składa się z maskujących płyt stalowych. Osobliwa brama odsłania wyrwę w gęstwinie i dalszy ciąg drogi.

  • Przez ukryte w lesie Biuro przepustek:

Chwilę po wyjeździe z miasta skręca się w wąską leśną drogę z podniszczonego asfaltu, której nie ma na mapie. Asfalt kończy się zatoczką, dalej jest tylko gąszcz uschniętych pnączy, spomiędzy których prześwituje ceglany mur. Z oddali dochodzi cichy, jednostajny szum miasta. Czasem z ciemności dobiega ciche powarkiwanie – system odstraszający intruzów. Fragment muru między dwoma filarami z chrobotem rusza w górę. Spod ziemi wynurza się ceglana fasada z okienkiem i wąskimi drzwiami oraz tabliczką "Biuro przepustek", wyglądającą jak szyld angielskiego pubu. Fasada zatrzymuje się z tąpnięciem, od którego drży ziemia. Wygląda to teraz jak wąski dom z piętrem. Wewnątrz zapala się lampka. Okienko otwiera się i ze środka wysuwa się metalowa kula na elastycznym wężu – robot kontroli dostępu. Po autoryzacji drzwi biura przepustek otwierają się i można wejść do środka. Jego wnętrze jest utrzymane w stylu recepcji angielskiego hotelu sprzed pół wieku. Kula wycofuje się za ladę z ciemnego drewna. Zadbano nawet o takie drobiazgi, jak dzwonek na blacie, obrazki w sepii przedstawiające stare blaszane roboty oraz szafeczka na klucze. Drzwi wyjściowe znajdują się z drugiej strony recepcji. Tu drzewa rosną rzadziej, a między nimi majaczą światła Pałacu Hrabiego Podszczypińskiego, do którego prowadzi utwardzona alejka. Po chwili biuro przepustek z chrobotem mechanizmów wjeżdża pod ziemie. Korona muru znowu jest równa, a w miejscu małego budyneczku wystaje z ziemi ogródek skalny obudowany wysokim na dwadzieścia centymetrów murkiem z cegieł. Jedynym źródłem światła są latarenki, które nie sięgają nawet kolan.


Wydziały Instytutu Badań Nadzwyczajnych[edytuj]

M. in.:

Inne miejsca w Instytucie[edytuj]

W podziemiach znajdują się tylko te tajniejsze laboratoria. Taką budowlę znacznie trudniej inwigilować z użyciem nowoczesnych metod szpiegowskich. I w ogóle jakichkolwiek metod.

Badania i projekty[edytuj]

Zobacz też: Kategoria:Badania i projekty IBN

Roboty[edytuj]

W Instytucie Badań Nadzwyczajnych pracuje i powstaje wiele robotów, m.in.:

  • Roznakin (RObot ZNAKujący i INformujący) - jego zadaniem jest oznaczanie taśmą różnych niebezpiecznych miejsc i informowanie, jak je ominąć. Z czasem jego działanie stało się denerwujące i obsesyjne, gdyż oznaczał np. człowieka kupującego kawę. W szóstej części przyjaciele odkryli, że Roznakin został wyrzucony na złom, choć nigdy nie został wyłączony, sam jednak nie zdaje sobie z tego sprawy.
  • Konpopoz (KONserwator POwierzchni POZiomych) - spory niebieski robot na gumowych gąsienicach. Jest robotem sprzątającym. W tomie szóstym współpracował z Felixem, Netem i Niką – przez wzgląd na pierwsze prawo robotyki, musiał pomóc im wykraść dane z Instytutu. Jest uznawany za dość „chamski” odkurzacz, gdyż nie lubi ludzi i jest do nich krytycznie nastawiony.
  • Kręt - robot, którego zadaniem jest pobierać z gleby próbki dla geologów i badać skład gruntu. Przyniósł go do domu tata Felixa, ponieważ robot miał popsuty włącznik. Wkrótce uruchomił się sam i uciekł do ogrodu. Po pewnym czasie został złapany przez Felixa, Neta i Nikę.
  • Power-scout- robot stworzony przez Mariana Zakopca do penetracji podziemi Warszawy w poszukiwaniu Bazyliszka. Silnik spalinowy bez tłumika sprawia, że Power-Scout jest bardzo głośny, a w wąskich tunelach zostawia duże ilości spalin. Został zniszczony przez Starszych.
  • Pkapco (Przeciągacz KAbli Przez Ciasne Otwory)- robot przeznaczony do przeciągania kabli przez ciasne pomieszczenia. W czwartej części serii pomagał w poszukiwaniach Bazyliszka.
  • Autotup (AUTOmatyczny TUrystyczny Przewodnik) - przewodnik po Instytucie. Wygląda jak Segway, tylko zamiast kierownicy i miejsca dla kierującego, ma obły, metalowy korpus zakończony obrotową głową z parą szeroko rozstawionych dużych tulei obiektywów-oczu. Z przodu wystaje jeden trójpalczasty manipulator, połączony z korpusem elektrycznym wężem przypominającym przewód prysznicowy.
  • roboty cateringowe - wyglądają jak restauracyjne wózki z wystającymi jak na modelach lotniskowców wieżyczkami z manipulatorami.
  • Silver-Six,
  • RedFive,
  • Robokelner,
  • Robot kontroli dostępu,
  • Krecik - robot mający za zadanie wiercić tunele pod Instytutem.

Przypisy[edytuj]

  1. Nie istnieje w Świecie Zero