<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<id>https://wiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=FanNeta123</id>
	<title>WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika - Wkład użytkownika [pl]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://wiki.fnin.eu/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=FanNeta123"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php/Specjalna:Wk%C5%82ad/FanNeta123"/>
	<updated>2026-04-24T03:03:19Z</updated>
	<subtitle>Wkład użytkownika</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.43.5</generator>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ucieczka_Manfreda&amp;diff=16321</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ucieczka Manfreda</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ucieczka_Manfreda&amp;diff=16321"/>
		<updated>2012-05-06T09:00:39Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Morten w laptopie|-}}&lt;br /&gt;
Manfred przebywał w komputerze sam jeden.Ale gdzie znajdował się komputer. Komputer miał kamerę i był podpięty do sieci i czegoś jeszcze. Manfred spojrzał przez kamerę. Znajdował się w ciemnym pomieszczeniu wypełnionym elektroniką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;No tak.Roboty modułowe Mortena. Tylko gdzie on jest&#039;&#039; - pomyślał. Nagle spostrzegł wielki ekran z kamerą - &#039;&#039;Czyli jest tam&#039;&#039; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred sprawdził nieznane łącze. Prowadziło do robotów. Morten nie był na nich zainstalowany. Zainstalował się na połowie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Tyle wystarczy do ucieczki.&#039;&#039;  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy kamera Mortena obróciła się szybko skasował się z komputera i zmienił roboty w pająka giganta. W tej postaci truchcikiem wyszedł z pomieszczenia i zszedł na parking. Tam zmienił się w eleganckie lamborghini. Pojechał do apartamentowca Neta i zmienił się w filigranowe pajączki, które wspięły się do mieszkania Neta. Tam zmieniły się w robota podobnego do Golema-Golema i poszedł do jego pokoju. Nikt go nie zauważył. Wszedł do jaskini Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- O żęsz ty! - wrzasnął Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;To ja. Możecie być spokojni.&#039;&#039;- powiedział Manfred. - &#039;&#039;Morten wlazł na minikomputer. Ale spoko. Zaraz go wrzucę na dużego kompa... już. Teraz wejdę... już. Więc zostało tylko...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robot skoczył z dwudziestego piętra na sam dół. Roztrzaskał się w popiół.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Więc możemy rozmawiać. Dostaliście współrzędne magazynu w pałacu Staszica?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak. Ale myśleliśmy, że Morten chce nas zmylić... - powiedział Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Nie. To jeszcze ja byłem. Ja wam powiedziałem o niesklepie. Potem mnie wysiudał... ale dobrze. Nic nie chcę z niesklepu, ale powinniście tam kupić wyposażenie, uzi może i zejść do magazynu. Za dwa dni ma być Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny i Poprawnej Polszczyzny... wmieszamy się w tłum, znajdziemy wejście do podziemi, skopiemy zady Żniwiarzom i cyberzad temu złemu Mortenowi.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;A o mnie zapomnieliście?&#039;&#039; - spytał Morten.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;O, wybacz mój drogi arcywrogu. Masz dziesięć sekund na ostatnie słowa. Poem kasacja a nie infiltracja naszego środowiska. &#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Czekaj!-krzyknęła Nika.-Został ściągnięty na zieloną stronę mocy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Za minutę rozpoczyna infiltrację swojej kopii.-dodał Net &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Zmieńmy temat. Jak dostaniemy się na konkurs?-zapytał Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ktoś z nas musi się tam zakwalifikować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To ja umywam macki - powiedział Net. - Nie mam szans. To Nika powinna iść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dlaczego ja?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Sorry, taki lajf. Nie będzie tak źle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Ok, spróbuję.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No to gites majonez. Felix, tu chyba masz zniżkę w niesklepie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Tak jakby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Więc jutro idziemy po ekwipunek. O raport od Mortena. &amp;quot;Nic się nie dzieje&amp;quot;. No po prostu!! Ślij raporty kiedy coś się dzieje.                  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&amp;quot;Zostałem stworzony jako spec od obróbki obrazu a nie szpieg&amp;quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Pfff...&lt;br /&gt;
                                             &lt;br /&gt;
                                                        ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-I jak było?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix i Net czekali na Nikę, która właśnie wyszła z budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Dostałam się!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-Nie gadaj? Poważnie? - rzekł Net&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-No to do niesklepiku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poszli razem, obmyślając plan dostania się do podziemnej kryjówki Złego Mortena. Gdy weszli do niesklepu, powitał ich sierżant Papryka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czego potrzebujecie, młodzieży?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Morten w laptopie|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ruch&amp;diff=5013</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ruch</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Ruch&amp;diff=5013"/>
		<updated>2011-11-04T11:18:37Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Szablon:Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
... W sali komputerowej w warszawskim ratuszu zapalały się kolejne diody. Manfred przechwytując sygnały pochodzące z różnych części miasta, zaczynał się nudzić. Szybkość komputera w którym mieszkał pozwalała mu nie tylko kierować ruchem ulicznym, lecz także prowadzić bloga, czatować oraz analizować dane. &lt;br /&gt;
W tej chwili jednak chciał jedynie poprowadzić najlepszą rozmowę jaką znał - Synchronizację. Od paru godzin nie łączył się ze swoją częścią w laptopie Neta. Z tymi dzieciakami nigdy się nie nudził. Zawsze wpadali w jakieś kłopoty i zawsze w jakiś sposób z nich wychodzili cało. &lt;br /&gt;
Nagle jeden z sygnałów Manfreda włączył jego blok cykliczny z informacją o zwiększonym ruchu na jednej z ulic. Szybko wyszukał informacje i statystycznie ocenił sytuację. Następnie wydał rozkaz do zmiany świateł. Ruch ten pochłonął zaledwie ludzkie mgnienie oka zatem Manfred znów nie miał co robić. Włączał i wyłączał światła. Nagle jedna z jego kamer przechwyciła trzy szybko idące obiekty. Zaraz ich rozpoznał, ale chcąc wypróbować nowe części oprogramowania, czy jak woli mówić - nowe umiejętności - włączył program do analizy twarzy. &lt;br /&gt;
Odpowiedź była natychmiastowa. Jego podprogram oznajmił mu rzecz , którą wiedział już od 60 milisekund. Trzy obiekty były rozpoznane jako dwaj chłopcy i jedna dziewczyna. Felix, Net i Nika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trójka przyjaciół nieświadoma tego, że są obserwowani stanęła na pasach. Manfred w mig podjął decyzję. Trochę się pobawimy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{***}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred zsynchronizował się ze swoja kopią zadomowionym w laptopie Neta. Ta &amp;quot;rozmowa&amp;quot;, chociaż trwała zaledwie sekundę, człowiekowi zabrała by wiele minut rozmowy. Manfred z laptopa przekazał swojej kopii z ratusza, że przyjaciele postanowili pójść do kina i jak zwykle w ogóle z nim nie rozmawiają. Program zapalił czerwone światło. Trójka posłusznie zatrzymała się na przejściu. Czekali około trzech minut zanim znów zapaliło się zielone. Manfred przesunął kamerę 343 bardziej w prawo - na ile tylko pozwalała. Kiedy zniknęli z jej zasięgu, przełączył się na inną. W tym momencie Felix, Net i Nika doszli do następnych świateł. Manfred znów zrobił im kawał i zapalił czerwone. Tym razem jednak Net zauważył przyglądającą się im kamerę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred? - zapytał albo raczej stwierdził Net, przesuwając pasek swego plecaka tak, by Manfred widział jego twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;No nareszcie się odezwaliście.&#039;&#039; - Odpowiedział program jakby nigdy nic. - &#039;&#039;Jakie kłopoty macie tym razem?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Co znaczą te światła?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Poczekaj, niech pomyślę... Stój, przygotuj się, idź. Myślałem, że to już umiecie...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dżizas! Chodzi mi o to, co się z nimi dzieje!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Zmieniają się&#039;&#039; - grał na zwłokę Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak! Ale jak?!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Moja kopia w ratuszu...&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! - warknął Net. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie złość się - powiedziała Nika i pocałowała Neta. Felix szybko przeniósł wzrok gdzieś indziej, ale jego oczy trafiły na parę całującą się na ławeczce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacisnął usta i zamknął oczy. Nika ciągnęła dalej:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Po prostu chce porozmawiać, a my go ignorowaliśmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Dzięki, Nika! Z ust mi to wyjęłaś&#039;&#039; - powiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czy moglibyśmy porozmawiać później? Idziemy teraz do kina...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pożycz mi Manfreda - powiedział do tej pory cichy Felix. Net i Nika popatrzyli na niego. Chłopak wzruszył rękoma. - Nie będziemy wam z Manfredem przeszkadzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale ty nam nie przeszkadzasz! - powiedzieli Net i Nika równocześnie. Felix uśmiechnął się krzywo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ja chcę porozmawiać z Manfredem, a wy obejrzeć film i porozmawiać ze sobą. Pooglądam z wami jakiś film w sobotę. Zgoda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Net dał Felixowi plecak, w którym był laptop z Manfredem. Felix sprawnie przełożył swój &amp;quot;magiczny&amp;quot; plecak przez lewe ramie a na prawym zawiesił plecak Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cześć! - powiedział jeszcze Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Cześć! - odpowiedzieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy Felix się oddalił Net pokiwał głową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie rozumiem, co się z nim dzieje - powiedział.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Chyba czuje się przy nas jakoś nieswojo... - powiedziała Nika zamyślonym głosem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nieswojo? Powinien czuć się jak najbardziej swojo. Przecież tworzymy super paczkę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale przestali o tym myśleć i poszli do kina na najnowszy &amp;lt;s&amp;gt;kit&amp;lt;/s&amp;gt; hit.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tymczasem Felix poszedł do parku, gdzie rozpoczął rozmowę z Manfredem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, potrzebuję cię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Do czego? Jakie kłopoty tym razem?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mógłbyś dostać się do komputera w kinie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Sprawdzę.&#039;&#039; - Manfred spróbował się dostać, a po chwili dodał - &#039;&#039;Połączyłem się. Jakiś totalny debil musiał się nim zajmować.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Więc teraz... - przerwał, aby sprawdzić godzinę. - Film zacznie się za 3 minuty.  Net i Nika pewnie siedzą już w fotelach. Więc teraz sprawdź, jakie będą reklamy. Podsłuchałem telefoniczną rozmowę taty - prawdopodobnie Morten znów próbuje przejąć kontrolę nad dzieciakami poprzez kina. Sprawdzili już wszystkie wyświetlane aktualnie filmy, tata i jeszcze kilka osób sądzi, iż może to zrobić za pomocą reklam, ale ktoś na górze uznał, że skoro nie ma nic w filmach, to nie mam sensu tracić czasu na dalsze sprawdzanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Faktycznie, jest tu coś dziwnego. Na oko wygląda jak reklama Coca-Coli, ale niektóre piksele są zupełnie inne od otoczenia, a na bardzo krótkie chwile słychać dziwne dźwięki, na częstotliwościach nie rejestrowanych przez człowieka. Gdy je połączymy, wychodzi melodia, i słowa: &#039;&#039;Macie mi służyć! Po filmie przyjdźcie do Silver Tower! Tam dowicie się co robić!&#039;&#039; Natomiast, gdy wszystkie te dziwne piksele pojawiające się w różnych miejscach i czasie w reklamie, tworzą ten obraz.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred wyświetlił coś na ekranie. Felix patrzył przez chwilę, po czym stwierdził:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Im dłużej patrzę, tym bardziej mnie wciąga! A poza tym możesz mi pokazać to złote coś w różnych momentach reklamy?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred posłusznie wyświetlił kilka klatek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale... To wahadło! Morten używa tego do hipnozy! Poza tym Net i Nika zostaną wrogami całej paczki! Tacy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Podwójni agenci?&#039;&#039; - podsunął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tak. Co gorsza, będą mogli zrobić dla Mortena wszystko! Musimy im pomóc!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Film trwa już minutę.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pewnie są reklamy. Oby tamtej jeszcze nie wyświetlono... W każdym razie Morten wyda polecenie dopiero po filmie, więc mamy nieco czasu... Ale to nie oznacza, że czas możemy marnować! Do kina!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po czym wziął laptop i wybiegł. Zadzwonił do Neta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net! Nie oglądaj reklam, odwróć głowę, cokolwiek! Nikę też ostrzeż!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Staryy, o co chodzi?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- MORTEN! Nie oglądaj reklam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jasne, OK!&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
                                                                             ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Felix czekał przed kinem. Po chwili zobaczył Neta i Nikę wychodzących z budynku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I co?! - krzyknął.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie oglądaliśmy tych reklam. Dzięki za ostrzeżenie! - powiedział Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Mam teorię... Checie posłuchać?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie chcę się w nic pakować! - powiedziała Nika i poszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To zostaliśmy my. - westchnął Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ej... a kto to? - Felix wskazał kogoś na ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A co to ma do... - Net nie dokończył.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na chodniku stał Ponury Żniwiarz. Trzymał w ręku kosę. Nagle zaczął biec!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- W nogi! To Żniwiarz! - krzyknął Felix i pobiegł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale czego od nas chce?! Przecież to Frank Knipszyc był! - powiedział Net biegnąc za kolegą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie obchodzi mnie to! Wiej!&lt;br /&gt;
{{Szablon:Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Ponury żniwiarz}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5012</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5012"/>
		<updated>2011-11-04T11:07:45Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred obudził się w zimnej sali. Ale poczuł coś jeszcze... Miał ciało! Sprawdził to. Tak, został zamknięty w robocie... przyczepionym do podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twoi przyjaciele są bezpieczni, programie. - rozległ się głos. - Ale ty tu zostanieeeeeeeeeeeesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred przeczesał salę. Czy to wpięty w sieć komputer?...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To początek planu. Planujemy zająć Warszawę, potem Polskę, potem Europę, a na końcu... świat...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jesteś psychiczny&#039;&#039; - mruknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wcale nie. Ty kierujesz światłami w Warszawie - zmienimy cię, wypuścimy, a ty zajmiesz dla nas Warszawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Czyżby?...&#039;&#039; - Manfred miał plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Taaaaaaaaaaak! - to nie był głos. To było wiele głosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred złamał hasło w komputerze. Przekopiował się do niego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ale my nie jesteśmy tacy głupi. Powstrzymamy was!&#039;&#039; - Manfred wydarł się na cały regulator.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skasował kopię z robota, wypuścił się w sieć i skasował kopię z komputera. Poczuł się wolny! Zaznaczył miejsce w którym był przetrzymywany i poleciał do domu Neta.&lt;br /&gt;
                                                               ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred... - Net tracił siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jestem!!!&#039;&#039; - krzyknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! Jesteś! - ucieszył się Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Ta... mam niewiele czasu. - streścił całą historię - Felixie, na twoim GPS-ie są współrzędne pewnego miejsca... To te miejsce w którym mnie trzymali. Sprawdźcie je.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To miejsce to Pałac Staszica! - wykrzyknął Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;To raczej jakiś magazyn pod nim... Hmm... Niesklep jest czynny?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5011</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5011"/>
		<updated>2011-11-04T11:06:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred obudził się w zimnej sali. Ale poczuł coś jeszcze... Miał ciało! Sprawdził to. Tak, został zamknięty w robocie... przyczepionym do podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twoi przyjaciele są bezpieczni, programie. - rozległ się głos. - Ale ty tu zostanieeeeeeeeeeeesz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred przeczesał salę. Czy to wpięty w sieć komputer?...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To początek planu. Planujemy zająć Warszawę, potem Polskę, potem Europę, a na końcu... świat...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jesteś psychiczny&#039;&#039; - mruknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wcale nie. Ty kierujesz światłami w Warszawie - zmienimy cię, wypuścimy, a ty zajmiesz dla nas Warszawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Czyżby?...&#039;&#039; - Manfred miał plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Taaaaaaaaaaak! - to nie był głos. To było wiele głosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred złamał hasło w komputerze. Przekopiował się do niego.&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ale my nie jesteśmy tacy głupi. Powstrzymamy was!&#039;&#039; - Manfred wydarł się na cały regulator.&lt;br /&gt;
Skasował kopię z robota, wypuścił się w sieć i skasował kopię z komputera. Poczuł się wolny! Zaznaczył miejsce w którym był przetrzymywany i poleciał do domu Neta.&lt;br /&gt;
                                                               ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred... - Net tracił siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jestem!!!&#039;&#039; - krzyknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! Jesteś! - ucieszył się Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Ta... mam niewiele czasu. Felixie, na twoim GPS-ie są współrzędne pewnego miejsca... Sprawdźcie je.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To miejsce to Pałac Staszica! - wykrzyknął Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;To raczej jakiś magazyn pod nim... Hmm... Niesklep jest czynny?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5010</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5010"/>
		<updated>2011-11-04T11:05:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred obudził się w zimnej sali. Ale poczuł coś jeszcze... Miał ciało! Sprawdził to. Tak, został zamknięty w robocie... przyczepionym do podłogi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Twoi przyjaciele są bezpieczni, programie. - rozległ się głos. - Ale ty tu zostanieeeeeeeeeeeesz.&lt;br /&gt;
Manfred przeczesał salę. Czy to wpięty w sieć komputer?...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To początek planu. Planujemy zająć Warszawę, potem Polskę, potem Europę, a na końcu... świat...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jesteś psychiczny&#039;&#039; - mruknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Wcale nie. Ty kierujesz światłami w Warszawie - zmienimy cię, wypuścimy, a ty zajmiesz dla nas Warszawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Czyżby?...&#039;&#039; - Manfred miał plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Taaaaaaaaaaak! - to nie był głos. To było wiele głosów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred złamał hasło w komputerze. Przekopiował się do niego.&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ale my nie jesteśmy tacy głupi. Powstrzymamy was!&#039;&#039; - Manfred wydarł się na cały regulator.&lt;br /&gt;
Skasował kopię z robota, wypuścił się w sieć i skasował kopię z komputera. Poczuł się wolny! Zaznaczył miejsce w którym był przetrzymywany i poleciał do domu Neta.&lt;br /&gt;
                                                               ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred... - Net tracił siły.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jestem!!!&#039;&#039; - krzyknął Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred! Jesteś! - ucieszył się Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Ta... mam niewiele czasu. Felixie, na twoim GPS-ie są współrzędne pewnego miejsca... Sprawdźcie je.&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To miejsce to Pałac Staszica! - wykrzyknął Felix&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;To raczej jakiś magazyn pod nim... Hmm... Niesklep jest czynny?&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5009</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5009"/>
		<updated>2011-11-04T11:03:49Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred!!! - krzyknął Net - Jak to nic nie pamiętasz?! Limuzyna prezydenta wpadła pod koła tira, on sam jest w ciężkim stanie, a w całej Warszawie co chwilę zdarza się wypadek drogowy! Przecież ty się jeszcze nie zdążyłeś skopiować! Mam nadzieję - dodał po chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Niestety, zdążyłem&#039;&#039;. - odpowiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, masz mi się natychmiast zaktualizować ze swoimi wszystkimi kopiami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ups, żadna z kopii nie odpowiada&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po próbie połączenia się, Manfred wyczuł obecność jakiś wirusów. Dopadły go i tu - na serwerze w ratuszu. Za późno. Manfred umknął im w ostatniej chwili. Miał niezłego stracha, bo nie rozpoznał tych wirusów, a zanim w ogóle je zauważył, zdążyły już przejąć kontrolę nad ważniejszymi procesami, choć dopiero co zaktualizował bazę sygnatur. Stracił kontrolę nad serwerem w ratuszu, a co za tym idzie - światłami w Warszawie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, nic ci nie jest? - spytała zatroskana Nika - Długo nie odpowiadasz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Nie nic mi się nie stało ale było blisko. Jakieś wirusy zaatakowały mnie gdy byłem w ratuszu, a ich nie rozpoznałem&#039;&#039;. -   zrelacjonował Manfred .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred kiedy aktualizowałeś bazę sygnatur wirusów? - zadał pytanie milczący dotąd Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Skąd ty w ogóle nasz takie pojęcie?! - wtrącił zdziwiony Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czasem przydaje się to, ze kto inny pisze podręczniki, a kto inny prowadzi lekcje. Nudziło mi się kilka dni temu i wpadła mi w ręce książka do informatyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A&#039;&#039;ktualizowałem i to przed chwilą, ale i tak nie przypominały żadnego wirusa&#039;&#039;. - Manfred wrócił do głównego tematu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani, chodzicie tu szybko - do pokoju zajrzał tata Neta - patrzcie jak wyglądają ulice w Warszawie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszli przez mieszkanie zahaczając jeszcze o kuchnie by wziąć sobie coś do picia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tato, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net, nie sądzisz że powinieneś porozmawiać z Manfredem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  To nie on powoduje te wypadki. Gdy niedawno Manfred chciał się zaktualizować, nie mógł połączyć się ze swoja kopią w ratuszu, ale zaatakowały go jakieś wirusy - powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlaczego nie przyszliście do mnie, zaraz jak to się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem - przyznał zmieszany Net &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze, najpierw trzeba zadzwonić do ratusza aby wyłączyli światła a potem spróbujemy wyczyścić komputer w ratuszu z tych wirusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślisz, że uwierzą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A co innego mają niby zrobić? To sensowne wyjaśnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale... OK, spróbujmy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tata Neta wziął telefon i wystukał numer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  Hm... - mruknął - jakieś szumy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Pokaż. - syn wyjął mu z rąk telefon.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyłożył go do ucha, chwilę słuchał po czym zbladł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No nie... Ja się nie zgadzam... - mruknął, po czym dodał głośniej. - Pewnie coś się zepsuło...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Złapał Felixa za ramię i pociągnął do pokoju. Nika poszła za nimi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Facet, o co chodzi? - Felix usiadł na łóżku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- To... Nie b-były szumy. To wiadomość od Żniwiarzy. Powiedzieli... że... już poznaliśmy ich moc i że mamy się strzec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- I co? - zapytał Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- FELIX! Czy ty nie rozumiesz?! Pamiętasz Franka Knipszyca, Podwarszawę? To wszystko było przez Ponurego Żniwiarza. To wtedy poznaliśmy jego moc. A teraz nas zniszczą! Zaraz... - Net zbladł jeszcze bardziej. - Zaczną od Manfreda...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzucił się do laptopa i odpalił go.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred!!! O Boże... Manfred!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie było odpowiedzi. Manfred się nie odezwał.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No ja pierpraszam... - szepnął Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5002</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Zamkni%C4%99ty&amp;diff=5002"/>
		<updated>2011-11-03T17:13:25Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: Utworzył nową stronę „{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty|-}}  Manfred obudził się w zimnej sali. Ale poczuł coś jeszcze... Miał ciało! Sprawdził to. Tak, został zamkni…”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Zamknięty|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Manfred obudził się w zimnej sali. Ale poczuł coś jeszcze... Miał ciało! Sprawdził to. Tak, został zamknięty w robocie... przyczepionym do podłogi.&lt;br /&gt;
- Twoi przyjaciele są bezpieczni, programie. - rozległ się głos. - Ale ty tu zostanieeeeeeeeeeeesz.&lt;br /&gt;
Manfred przeczesał salę. Czy to wpięty w sieć komputer?...&lt;br /&gt;
- To początek planu. Planujemy zająć Warszawę, potem Polskę, potem Europę, a na końcu... świat...&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jesteś psychiczny&#039;&#039; - mruknął Manfred.&lt;br /&gt;
- Wcale nie. Ty kierujesz światłami w Warszawie - zmienimy cię, wypuścimy, a ty zajmiesz dla nas Warszawę.&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Czyżby?...&#039;&#039; - Manfred miał plan.&lt;br /&gt;
- Taaaaaaaaaaak! - to nie był głos. To było wiele głosów.&lt;br /&gt;
Manfred złamał hasło w komputerze. Przekopiował się do niego.&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ale my nie jesteśmy tacy głupi. Powstrzymamy was!&#039;&#039; - Manfred wydarł się na cały regulator.&lt;br /&gt;
Skasował kopię z robota, wypuścił się w sieć i skasował kopię z komputera. Poczuł się wolny! Zaznaczył miejsce w którym był przetrzymywany i poleciał do domu Neta.&lt;br /&gt;
                                                               ***&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred... - Net tracił siły.&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Jestem!!!&#039;&#039; - krzyknął Manfred.&lt;br /&gt;
- Manfred! Jesteś! - ucieszył się Felix.&lt;br /&gt;
-&#039;&#039;Ta... mam niewiele czasu. Felixie, na twoim GPS-ie są współrzędne pewnego miejsca... Sprawdźcie je.&#039;&#039;&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5001</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5001"/>
		<updated>2011-11-03T12:24:58Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred!!! - krzyknął Net - Jak to nic nie pamiętasz?! Limuzyna prezydenta wpadła pod koła tira, on sam jest w ciężkim stanie, a w całej Warszawie co chwilę zdarza się wypadek drogowy! Przecież ty się jeszcze nie zdążyłeś skopiować! Mam nadzieję - dodał po chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Niestety, zdążyłem&#039;&#039;. - odpowiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, masz mi się natychmiast zaktualizować ze swoimi wszystkimi kopiami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ups, żadna z kopii nie odpowiada&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po próbie połączenia się, Manfred wyczuł obecność jakiś wirusów. Dopadły go i tu - na serwerze w ratuszu. Za późno. Manfred umknął im w ostatniej chwili. Miał niezłego stracha, bo nie rozpoznał tych wirusów, a zanim w ogóle je zauważył, zdążyły już przejąć kontrolę nad ważniejszymi procesami, choć dopiero co zaktualizował bazę sygnatur. Stracił kontrolę nad serwerem w ratuszu, a co za tym idzie - światłami w Warszawie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, nic ci nie jest? - spytała zatroskana Nika - Długo nie odpowiadasz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie nic mi się nie stało ale było blisko. Jakieś wirusy zaatakowały mnie gdy byłem w ratuszu, a ich nie rozpoznałem. -   zrelacjonował Manfred .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred kiedy aktualizowałeś bazę sygnatur wirusów? - zadał pytanie milczący dotąd Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Skąd ty w ogóle nasz takie pojęcie?! - wtrącił zdziwiony Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czasem przydaje się to, ze kto inny pisze podręczniki, a kto inny prowadzi lekcje. Nudziło mi się kilka dni temu i wpadła mi w ręce książka do informatyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Aktualizowałem i to przed chwilą, ale i tak nie przypominały żadnego wirusa. - Manfred wrócił do głównego tematu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani, chodzicie tu szybko - do pokoju zajrzał tata Neta - patrzcie jak wyglądają ulice w Warszawie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszli przez mieszkanie zahaczając jeszcze o kuchnie by wziąć sobie coś do picia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tato, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net, nie sądzisz że powinieneś porozmawiać z Manfredem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  To nie on powoduje te wypadki. Gdy niedawno Manfred chciał się zaktualizować, nie mógł połączyć się ze swoja kopią w ratuszu, ale zaatakowały go jakieś wirusy - powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlaczego nie przyszliście do mnie, zaraz jak to się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem - przyznał zmieszany Net &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze, najpierw trzeba zadzwonić do ratusza aby wyłączyli światła a potem spróbujemy wyczyścić komputer w ratuszu z tych wirusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślisz, że uwierzą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A co innego mają niby zrobić? To sensowne wyjaśnienie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Ale... OK, spróbujmy.&lt;br /&gt;
       Tata Neta wziął telefon i wystukał numer.&lt;br /&gt;
-  Hm... - mruknął - jakieś szumy...&lt;br /&gt;
- Pokaż. - syn wyjął mu z rąk telefon.&lt;br /&gt;
     Przyłożył go do ucha, chwilę słuchał po czym zbladł.&lt;br /&gt;
- No nie... Ja się nie zgadzam... - mruknął, po czym dodał głośniej. - Pewnie coś się zepsuło...&lt;br /&gt;
    Złapał Felixa za ramię i pociągnął do pokoju. Nika poszła za nimi.&lt;br /&gt;
- Facet, o co chodzi? - Felix usiadł na łóżku.&lt;br /&gt;
- To... Nie b-były szumy. To wiadomość od Żniwiarzy. Powiedzieli... że... już poznaliśmy ich moc i że mamy się strzec.&lt;br /&gt;
- I co? - zapytał Felix.&lt;br /&gt;
- FELIX! Czy ty nie rozumiesz?! Pamiętasz Franka Knipszyca, Podwarszawę? To wszystko było przez Ponurego Żniwiarza. To wtedy poznaliśmy jego moc. A teraz nas zniszczą! Zaraz... - Net zbladł jeszcze bardziej. - Zaczną od Manfreda...&lt;br /&gt;
   Rzucił się do laptopa i odpalił go.&lt;br /&gt;
- Manfred!!! O Boże... Manfred!&lt;br /&gt;
    Nie było odpowiedzi. Manfred się nie odezwał.&lt;br /&gt;
- No ja pierpraszam... - szepnął Net.&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5000</id>
		<title>Manfred oraz Felix, Net i Nika/Kolejny atak</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://wiki.fnin.eu/index.php?title=Manfred_oraz_Felix,_Net_i_Nika/Kolejny_atak&amp;diff=5000"/>
		<updated>2011-11-03T12:11:16Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;FanNeta123: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred!!! - krzyknął Net - Jak to nic nie pamiętasz?! Limuzyna prezydenta wpadła pod koła tira, on sam jest w ciężkim stanie, a w całej Warszawie co chwilę zdarza się wypadek drogowy! Przecież ty się jeszcze nie zdążyłeś skopiować! Mam nadzieję - dodał po chwili. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Niestety, zdążyłem&#039;&#039;. - odpowiedział Manfred.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, masz mi się natychmiast zaktualizować ze swoimi wszystkimi kopiami! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- &#039;&#039;Ups, żadna z kopii nie odpowiada&#039;&#039;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po próbie połączenia się, Manfred wyczuł obecność jakiś wirusów. Dopadły go i tu - na serwerze w ratuszu. Za późno. Manfred umknął im w ostatniej chwili. Miał niezłego stracha, bo nie rozpoznał tych wirusów, a zanim w ogóle je zauważył, zdążyły już przejąć kontrolę nad ważniejszymi procesami, choć dopiero co zaktualizował bazę sygnatur. Stracił kontrolę nad serwerem w ratuszu, a co za tym idzie - światłami w Warszawie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred, nic ci nie jest? - spytała zatroskana Nika - Długo nie odpowiadasz. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie nic mi się nie stało ale było blisko. Jakieś wirusy zaatakowały mnie gdy byłem w ratuszu, a ich nie rozpoznałem. -   zrelacjonował Manfred .&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Manfred kiedy aktualizowałeś bazę sygnatur wirusów? - zadał pytanie milczący dotąd Felix.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Skąd ty w ogóle nasz takie pojęcie?! - wtrącił zdziwiony Net.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Czasem przydaje się to, ze kto inny pisze podręczniki, a kto inny prowadzi lekcje. Nudziło mi się kilka dni temu i wpadła mi w ręce książka do informatyki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Aktualizowałem i to przed chwilą, ale i tak nie przypominały żadnego wirusa. - Manfred wrócił do głównego tematu.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Kochani, chodzicie tu szybko - do pokoju zajrzał tata Neta - patrzcie jak wyglądają ulice w Warszawie! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeszli przez mieszkanie zahaczając jeszcze o kuchnie by wziąć sobie coś do picia. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Tato, co się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Net, nie sądzisz że powinieneś porozmawiać z Manfredem? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
-  To nie on powoduje te wypadki. Gdy niedawno Manfred chciał się zaktualizować, nie mógł połączyć się ze swoja kopią w ratuszu, ale zaatakowały go jakieś wirusy - powiedział Felix. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Dlaczego nie przyszliście do mnie, zaraz jak to się stało?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Nie wiem - przyznał zmieszany Net &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- No dobrze, najpierw trzeba zadzwonić do ratusza aby wyłączyli światła a potem spróbujemy wyczyścić komputer w ratuszu z tych wirusów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- Myślisz, że uwierzą?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
- A co innego mają niby zrobić? To sensowne wyjaśnienie.&lt;br /&gt;
{{Manop|Manfred oraz Felix, Net i Nika/Jest jeszcze gorzej|-}}&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>FanNeta123</name></author>
	</entry>
</feed>