0.00
(0 głosów)

Dworzec Wileński

Z WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Dworzec Wileński – jeden z dworców kolejowych w Warszawie. W książce występuje tylko w dziesiątej części, gdzie dzieje się część akcji w świecie B75.

Wygląd z zewnątrz[edytuj | edytuj kod]

Budynek jest niższy niż w świecie zero. Od strony ulicy Targowej znajduje się monumentalna kolumnada, do której prowadzą szerokie, reprezentacyjne schody. Nad nią umieszczony jest zegar. W tym świecie nie ma galerii handlowej nad peronami.

Parter[edytuj | edytuj kod]

Za kolumnadą znajduje się mała hala z kasami biletowymi, znacznie mniej okazałą, niż wydawałoby się to z zewnątrz. Dalej urządzono poczekalnię z wyjściem na częściowo zadaszone perony. Jest tam także boczny korytarz z trojgiem drzwi. Za środkowymi są schody prowadzące na piętro.

Piętro[edytuj | edytuj kod]

W pomieszczeniu technicznym na piętrze pracują Pan Polon i Pan Bielecki. Wejścia pilnuje silny, ale mało rozgarnięty strażnik Mikołaj. Nazywają to miejsce Instytutem. Oficjalnie naprawiają zepsuty sprzęt, a po kryjomu prowadzą badania nad pierścieniem JumpGate, dzięki którym komunikują się ze swoimi alterbliźniakami. Po dwóch stronach Pierścienia stoją dwa rechnery. Jeden nadaje wiadomości, a drugi odbiera odpowiedzi. Dzięki kablowi oba rechnery tworzą mały netz. W rzeczywistości wielu alterbliźniaków jednocześnie zadaje sobie pytania i uzyskuje odpowiedzi, na podstawie których można obliczyć prawdopodobieństwo, czy coś się wydarzy. Ponieważ urządzenie zużywa bardzo dużo prądu, naukowcy korzystają z niego tylko wtedy, gdy odjeżdża pociąg. Z informacji (a raczej ich braku) obliczyli, że w 82% alternatywnych rzeczywistości Instytut został odkryty i muszą uciekać, żeby nie zostać złapanymi. Nie chcieli wychodzić całą grupą, więc ojcowie Felixa i Neta poszli pierwsi. Kiedy przyjechało gestapo, w pomieszczeniu byli tylko Felix, Net i Nika. Chcieli przed nimi uciec przez Pierścień, ale okazało się, że całość jest instalacji poprzeplatana jest zresztą urządzeń dworca i ma on średnicę zaledwie jednego centymetra tak, aby przechodził przez niego kabel rechnerów. Żołnierze wykryli promieniowanie Skoczywrót, ale przyjaciele stali tak blisko, że Niemcy uznali, że liczniki wykryły ludzi, więc odjechali.

Zobacz też[edytuj | edytuj kod]

Komentarze (0)

Komentarze (0) [Pomoc]
Loading comments...