Manfred oraz Felix, Net i Nika/Pytania bez odpowiedzi
Dlaczego Morten chce zniszczyć Manfreda? Jak go uratować? Te pytania zaprzątały głowę przyjaciół przez cały następny dzień. Net zainstalował wszystkie antywirusy, jakie miał na płytkach CD - przecież nie mógł korzystać z Internetu w trosce o Manfreda - i sprawdził go nimi. Manfred był czysty od wirusów, ale niestety także od wspomnień. Net zastanawiał się jak je odzyskać, spotkał się więc z przyjaciółmi w Zbędnych Kaloriach.
- Niemożliwe jest przecież, aby cały dysk sformatował się w trzy sekundy. - zauważył Net.
- Wspomnienia Manfreda wciąż są w ratuszu, ale są zablokowane przez spalony komputer. - stwierdził Felix.
- Czyli tym razem będziemy się włamywać do spalonego ratusza? – Nika pokręciła głową z rezygnacją.
- Na to wygląda - odpowiedział Felix, w którego głowie już tworzył się plan działania.
- Felix, masz może robota, który mógłby odzyskać dysk ze spalonego ratusza? – zapytał z nadzieją w głosie Net.
- Niestety, taki robot musiałby otwierać drzwi kluczem uniwersalnym, wyciągać dysk ze spalonego komputera oraz zanieść go do domu. To jest zbyt skomplikowane dla wszystkich moich robotów jakie mam razem wziętych. - odparł Felix.
- Czyli zabieramy dysk z ratusza. - westchnął Net.
- Ale czy to nie jest kradzież?! - oburzyła się Nika.
- Obiecuję, ze później go oddamy. - zobowiązał się Net - To dla dobra naszego Manfreda
- Ale... - próbowała oponować Nika.
- Nie pamiętasz, ile on dla nas zrobił, ile razy wyciągnął nas z opresji? - ciągnął dalej Net.
- Rzeczywiście... Dobrze, zgadzam się. - westchnęła Nika.
- Więc kiedy? - zapytał Felix. - Może jutro o 19:00 zamiast wieczoru filmowego?
- Mi pasuje, nagram kopie Manfreda na palmtopa, nawet osłabiony będzie bardzo pomocny. - zgodził się Net.
- OK. - zgodziła się Nika.
- Jutro u mnie o 19:00 - potwierdził Felix.
***
Felix do końca dnia przygotowywał roboty, narzędzia oraz inne rzeczy które mogły się przydać na jutrzejszą akcje. Net wgrywał do palmtopowego Manfreda mapy, plan budynku ratusza oraz inne dokumenty mogące być jutro potrzebne, Nika siedziała zaś sama w swoim półtorapokojowym praskim mieszkaniu w kamienicy, rozmyślając o przyjaciołach.
