Zamek na Kociej Skale
|
| Zamek na Kociej Skale występuje(ą) tylko w książce pt. Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Inne artykuły związane z tą książką znajdziesz w tej kategorii |
Zamek na Kociej Skale - zamek, który w pierwszej części odwiedzili Felix, Net i Nika w trakcie wycieczki klasowej. Przewodnikiem był Hieronim Jasiński, od wielu lat szukał ukrytego w zamku skarbu.
Wygląd zamku
Zamek został zbudowany z kamienia. Usytuowano go na wysokiej skale, nad rzecznym rozlewiskiem. Prowadziła do niego wąska droga. Smukła budowla posiadała wiele wież. Aby dostać się do niego, trzeba było przejść po drewnianym pomoście. Nad wejściem znajdowała się wielka, stalowa krata. Dziedziniec zamku wyglądał jak studnia, ze wszystkich stron otoczony krużgankami, ścianami z wąskimi oknami bądź schodami. Piwnice oświetlały słabe, elektryczne lampy z okratowanymi kloszami. Kable umocowano na lśniących od wilgoci ścianach.
Historia zamku
Zamek na Kociej Skale powstał w XII wieku jako budowla drewniana. Został doszczętnie spalony już trzydzieści lat później. Odbudował go dopiero po upływie wieku książę Świętopełk, używając kamienia. Potem parokrotnie go modernizowano, ale większość murów ma ponad siedemset lat. Zamek był oblegany lub ostrzeliwany dwadzieścia trzy razy. W przeciwieństwie do większości zamków na tym kontynencie, nigdy nie został zburzony ani zdobyty. Jeśli obrońcy się podawali, to dopiero wtedy, po otwarciu bram, wróg mógł wejść do zamku.
Kocia Skała
Jest wysoką skałą, na której zbudowano zamek. Porastają ją karłowate drzewa, czepiające się szczelin i zapuszczające korzenie w każdej odrobince ziemi, jaką zdołał wwiać tu wiatr. Latem, gdy na drzewach są liście, całość może wyglądać jak zwykły, choć stromy pagórek. Na występie skalnym rośnie kilkusetletni dąb, wyglądający jak ośmiornica. Wewnątrz skały jest wiele korytarzy i grot.
Skarb
W zamku na Kociej Skale, według legendy, został ukryty niezwykle cenny skarb księcia Świętopełka. Odnaleźli go przypadkiem Felix, Net i Nika, gdy odłączyli się od grupy. Idąc za cichym oddechem, który usłyszała Nika, natrafili na gnoma, pilnującego skrzyni ze skarbem. Gnom mówił, że ten, do kogo należy skarb, jeszcze się nie narodził. Wspomniał też, że przyjaciele znajdą swój własny skarb.
Komentarze (0)
