5.00
(3 głosy)
WikiFNiN poleca ten artykuł

Jagodowy Bór

Z WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Jagodowy Bór - hotel w Stefanie, prowadzony przez Józefa Nizinę.

Opis i wygląd[edytuj | edytuj kod]

Z zewnątrz[edytuj | edytuj kod]

Hotel jest stylizowany na coś, co może uchodzić za dwór staropolski. Składa się z kilku połączonych ze sobą parterowych budynków z drewnianych bali, ze spadzistymi dachami krytymi gontem. Wkomponowuje się malowniczo między lesiste pagórki.

Wnętrze[edytuj | edytuj kod]

Przed hotelem znajduje się żwirowy parking, skąd wchodzi się do sporego hallu. Wnętrze wygląda bardzo przytulnie za sprawą ścian z grubych bali, małych okienek ze szprosami oraz pięknej, drewnianej konstrukcji dachu. Za ladą recepcji siedzi zwykle panna Klementyna, która wydaje zbliżeniowe karty-klucze z grubymi drewnianymi brelokami w kształcie gruszek. W stołówce stały kiedyś drewniane ławy, ale, jako przestarzałe, wylądowały na tyłach hotelu. Zastąpiono je trzeszczącymi, plastikowymi krzesłami i plastikowymi stolikami.

Sala "wirtualna"[edytuj | edytuj kod]

Na terenie ośrodka znajduje się także sala "wirtualna", w której stoi kilkanaście komputerów z wielkimi monitorami. Jak w kafejce internetowej, poszczególne stanowiska oddzielone są od siebie przegródkami z matowego plexi, żeby nie można było zaglądać do sąsiada. Nad każdym stanowiskiem wisi wielka kartka z napisem "Nie walić w klawisze pod karą administracyjną".

Gry[edytuj | edytuj kod]

Komputery mają zainstalowane jedynie gry edukacyjne - "Poznaj zwyczaje czapli siwej", "Cykl życia muchówki afrykańskiej", "Historia rozbudowy Stefana nad Wisłą", w większości stworzone lub zmienione przez kierownika. Są także rajdy samochodowe, w których wlepiają mandaty za przekraczanie prędkości; inne wyścigi, gdzie podczas nieostrożnej jazdy, psuje się samochód i następuje dyskwalifikacja; przeprowadzanie staruszki przez ulicę (Net wymyślił, żeby zaczekać na ciężarówkę, wprowadzić staruszkę na środek jezdni i szybko się cofnąć - tym sposobem zabił dwanaście staruszek w kilka minut) oraz gra, w której trzeba zdobyć bunkier, jednak kiedy trafi się wroga z karabinu, należy go opatrzyć, wezwać pomoc i pojechać z nim do szpitala, a następnie wysłuchać wyrzutów jego rodziny, po czym jest się przesłuchiwanym przez policję i trzeba wyjaśnić, czemu nie rozwiązało się sporu bez przemocy.

Symulator[edytuj | edytuj kod]

W pomieszczeniu obok stoi profesjonalny symulator. Wygląda jak pomniejszona lokomotywa superexpressu, ustawiona na kilkunastu zawiasach i siłownikach hydraulicznych. Jest otoczony niskim płotkiem. Kiedyś w jego miejscu był basen, ale kierownik uznał, że symulator bardziej się przyda. Urządzenie ma tylko dwa programy do wyboru: "Wirtualny spacer po okolicy Stefana" i "Wirtualne pływanie". Symulator został zabezpieczony przed wszelkimi próbami opuszczenia go przed zakończeniem programu, udało się to jednak Felixowi.

Inne[edytuj | edytuj kod]

Czas wolny można spędzić także w kawiarni, w której znajduje się jednoręki bandyta. Nie jest on jednak zwykły: wyświetla napisy typu: "Myj zęby", "Pij mleko", "Ucz się pilnie", "Słuchaj starszych", "Jedz owoce" i "Nie kłam". Kiedy w końcu w jednej linii ustawią się trzy rysunki monet, na tackę wypada karteczka z napisem "Pieniądze szczęścia nie dają".

W hotelu była kiedyś kręgielnia, ale została zamieniona na magazyn, a w sali bilardowej na stole leżą zmiany pościeli. Cały ośrodek jest skomputeryzowany, jednak wcześniej pan Nizina nie dał pracownikom wystarczających uprawnień, aby mogli z tego korzystać. Zaradził temu Net i teraz wszystko działa tak, jak powinno. Za hotelem znajduje się garaż (urządzony w zamurowanym wejściu do bazy z pierścieniem Wunrung), przylepiony do zbocza pagórka. Stoi w nim trzydrzwiowy Opel Kadett kierownika z silnikiem o mocy 47 koni mechanicznych, wyprodukowany w roku 1988.

Niedoszła modernizacja[edytuj | edytuj kod]

Józef Nizina, kierownik, chciał "unowocześnić" ośrodek, co jednak, na szczęście, zostało udaremnione. Zamierzał wszystko zrobić elegancko i pod kątem prostym. Planował zamienić żyrandole z żarówkami o mocy 75 watt hallu i recepcji na energooszczędne, wpuszczone w sufit podwieszany, który miał ukryć piękną konstrukcję belek podtrzymujących dach. Ściany budynków chciał obłożyć białym sidingiem (plastikową imitacją desek na ścianach budynków), a dach pokryć pomarańczową blachą falistą.

Na tyłach hotelu zamierzał zrobić górkę kompostową, a także wymienić obecne szambo na znacznie pojemniejsze.

Pracownicy[edytuj | edytuj kod]

Wycieczka[edytuj | edytuj kod]

Klasa Felixa, Neta i Niki udała się tu na dwudniową wycieczkę w drugiej części, wraz z Eftepem i panią Jolą.

Komentarze (0)

Komentarze (0) [Pomoc]


Nie możesz publikować komentarzy.