Manfred oraz Felix, Net i Nika/Morten we własnej osobie

Z WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika
Skocz do: nawigacja, szukaj
<poprzedni rozdział Manfred oraz Felix, Net i Nika następny rozdział>

Godzinę później przyjaciele wyszli z niesklepu niosąc kilka przedmiotów, które mogły okazać się pomocne, oraz trzy niezidentyfikowane rzeczy, które wzięli, ponieważ dostali je za darmo. Następnie superpaczka wsiadła do tramwaju i pojechała do domu Neta. Tam zajęła się dokładnym obejrzeniem planów budynku oraz zdobytego ekwipunku.

- Nika - zwrócił się do dziewczyny Felix, który coś sobie przypomniał. - Byłaś na kwalifikacjach do konkursu. Czy aby na pewno uda się mnie i Netowi wejść razem z tobą?

- Dobre pytanie. Wygląda na to, że mamy mały problem. - Nika pokazałam przyjaciołom identyfikator ze swoim nazwiskiem. - Każdy uczestnik konkursu dostał taką plakietkę. Przy wejściu stoi strażnik i zatrzymuje każdego, u kogo jej nie zobaczy.

- Phi, wielki problem - odparł Net. - Jedna minuta i wszyscy będziemy mieli takie identyfikatory.

To mówiąc wziął od Niki plakietkę i usiadł przed komputerami. Faktycznie - po niespełna minucie drukarka wypluła z siebie dwie małe tekturki. Jedna była przeznaczona dla Neta, a druga dla Felixa.

Nika i Felix zostali u Neta jeszcze tylko przez chwilę, później pożegnali się i wyszli, ponieważ zbliżał się już wieczór.

***

Przyjaciele spotkali się w sobotę, przed wejściem na Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny i Poprawnej Polszczyzny.

- Wszystko przyniosłeś? - spytał się Felixa Net.

- Jasne. Manfred jest? - odparł chłopiec.

- Jestem - odezwał się głos z wnętrza plecaka.

- To co? Wchodzimy? - spytała Nika.

Net i Felix pokiwali jednocześnie głowami.

***

Przyjaciołom udało się wejść do środka bez żadnych problemów. Rozejrzeli się dookoła. Wszędzie były tłumy ludzi.

- Ja pierpraszam... - zawołał Net - W najlepszym wypadku odnajdziemy drogę do podziemi po jakichś 6 godzinach. Bardzo zachęcająca wizja...

- Nie marudź, tyko pokaż plan budynku - odparł Felix na marudzenie przyjaciela.

- OK. - Net wyjął laptop z plecaka i chwilę zawzięcie klawiszował. - Już - rzekł po chwili i odwrócił laptop tak, aby wszyscy mogli obejrzeć rysunek. Przyjaciele oglądali go przez chwilę w milczeniu.

- Najlepiej będzie przecisnąć się tam, poza ten tłum. - Felix wskazał ręką kierunek - Kiedy już nam to się uda, poszukamy wejścia do podziemi, które powinno być niedaleko.

Wydostanie się z tego tłumu nie było wcale łatwą rzeczą, lecz przyjaciołom się udało. Po dwudziestu minutach przeciskania się...

Felix jeszcze raz zerknął na plan ewakuacyjny budynku. Mieli szczęście - zejście powinno znajdować się niedaleko miejsca w którym stali.

<poprzedni rozdział Manfred oraz Felix, Net i Nika następny rozdział>


5.00
GwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdkaGwiazdka (2 głosy)


Nie możesz publikować komentarzy.