2.67
(3 głosy)

Niezły Skrót

Z WikiFNiN - otwarta encyklopedia o serii Felix, Net i Nika
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Niezły Skrót - miś, którego Felix wyśnił w Domu Snerów, a później w Pałacu Snów. Podczas trzeciego spotkania pluszaka z przyjaciółmi, dowiadujemy się, że niedźwiedź jest ich osobistym koszmarem sennym. Pod koniec książki okazuje się, że jest Golemem - robotem zbudowanym przez Felixa w Pałacu Snów.

Spotkania z przyjaciółmi

Zaczęło się od tego, że Felix wyśnił Niezłego Skróta w Domu Snerów, razem z jego wspomnieniami - przedszkolem dla misiów i kursem dla pluszowych przyjaciół.

Spod sterty pluszaków w niebieskiej sypialni wygrzebał się średniej wielkości pluszowy miś z brązowym futerkiem i czarnymi oczami z guzików. Wyjaśnił, że jest robotem - na zgięciach łapek, spod miniowego futerka prześwitywał błyszczący metal. Zaproponował przyjaciołom, że pomoże im się stamtąd wydostać, bo „zna niezły skrót”. Prowadził ich jednak skomplikowanymi drogami przez długi czas - wywnioskowali, że tak naprawdę nigdy nie zakończy podróży, bo wtedy przestanie istnieć. Miś spuścił głowę. Opadły mu pluszowe ramionka, wyglądał teraz jak kupka mechanicznego nieszczęścia. Odwrócił się tyłem do Felixa. Na środku pleców otworzyła się mała, futrzana klapka, odsłaniając żółty przycisk z napisem shut down. Felix powiedział jednak, że nie może go zniszczyć i poprosił, żeby Skrót po prostu sobie poszedł. Przyrzekł też, że znów wyśni go przy najbliższej okazji. Miś wszedł do ciemnej krypty. Jego oczy zapłonęły na czerwono, ale tego już przyjaciele nie widzieli.

Zgodnie z obietnicą, chociaż nieświadomie, Felix wyśnił Niezłego Skróta w Pałacu Snów. Przyjaciele byli wtedy w wieży, którą zbudowała Nika. Miś podszedł do podnóża budynku i zadarł głowę. Pomachał do przyjaciół i zamrugał zielonymi oczami. Poprosił, żeby go wpuścili. Nagle jego oczy zapaliły się na czerwono. Przyjaciele nie mogli o tym wiedzieć, bo zasnęli.

Kiedy ponownie pojawili się w Pałacu Snów, wciąż byli w wieży. Okazało się, że miś nadal stoi na dole. Net spostrzegł, że niedźwiadek jest trochę większy niż poprzednio. Przyjaciele zaczęli kierować się w stronę ruin. Miś chciał pomóc im, mówiąc, gdzie jest skrót, jednak nie chce go słuchać. Net ze strachem zauważył, że oczy misia zrobiły się czerwone, ale kiedy Felix i Nika popatrzyli, znów były w normie - i tak kilka razy. W końcu Niezły Skrót wprowadził ich na Cienie. Teraz wszyscy mogli zobaczyć, że naprawdę ma czerwone oczy - dopiero wtedy Felix i Nika w to uwierzyli. Po chwili niedźwiadek zniknął, a oni uciekli.

Podczas czwartego spotkania, w Pałac Snów, miś był wzrostu przyjaciół i mówił basem. Nie wyglądał jak powiększony pluszak, tylko jak pluszak, który dorósł. To spora różnica. Czasem w lepszych sklepach z zabawkami można kupić misia w rodzaju Teddy’ego, który jest całkiem spory (i całkiem drogi przy okazji), ale ten tutaj nie wyglądał jak tamte. Podobnie jak dorosły tatrzański niedźwiedź nie przypomina powiększonej brązowe kuleczki, jaką był w dzieciństwie. Miś Niezły skrót miał wprawdzie okrągły brzuszek, nieco krzywe nogi i dłonie, wyglądające jak rękawiczki bez palców, ale już łepek, a raczej łeb nie miał w sobie nic z milutkiego pluszaka. Był kanciasty, a półokrągłe uszy sterczały z boków potężnej czaszki jak dwie anteny. Oczy nie były większe niż kiedyś. Teraz już zupełnie bez krępacji paliły się na czerwono. Ale najmniej pluszakowe ze wszystkiego były zęby: pożółkłe, ostre i długie. Niezły Skrót wyjaśnił przyjaciołom, że jest ich osobistym koszmarem sennym i ma zamiar ich gonić. Woli to od szybkiego złapania, bo będą się bardziej bać. Kiedy zaczęli uciekać, miś zniknął.

Piąte spotkanie wypadło w Elitarności. Niezły Skrót opierał się o barierkę nad kamienną skarpą, przy której stały stragany. Patrzył na przyjaciół małymi, czerwonymi oczkami, więc szybko odeszli.

Szóste odbyło się znowu w Elitarności, ale nie wniosło zbyt wiele do treści. Ludzie wokół uznali misia za kolejną atrakcję festynu.

Kolejna wizyta misia miała miejsce w tunelu prowadzącym do siedziby ruchu oporu, kiedy przyjaciele byli w windzie. Niezły Skrót był tak wielki, że łbem niemal dotykał sklepienia. Felix i Nika jednocześnie wcisnęli przyciski w windzie "główny wyłącznik" i "Clevleen". Miś ruszył w ich kierunku, a drzwi się nie zamykały. Przyjaciele stali oparci plecami o ścianę windy i z przerażeniem patrzyli, jak miś, wyrzucając potężne ramiona, biegnie w ich stronę. Nagle drzwi zaczęły się zamykać i okazały się minimalnie szybsze. W momencie gdy winda ruszyła w górę, coś uderzyło w nie z potężną siłą, aż zamrugało światło. Przyjaciele schylili się i wstrzymali oddech. Jechali już jednak w górę i prześladowca nie mógł ich dopaść.

Następnie Niezły Skrót wspiął się po drabince wewnątrz szybu windy. Zaczął walić w podłogę kabiny, aż zaczęła się wybrzuszać, i popsuł mechanizm zamykający. Na szczęście moc Niki działa także w snach; dziewczyna za jej pomocą zamknęła drzwi i winda ruszyła.

Kiedy przyjaciele przeszukiwali pokój Clevleen, niedźwiadek dotarł na samą górę szybu. Felix, Net i Nika, chcąc mu umknąć, zmniejszyli się sto dwadzieścia razy i ukryli się w modelu kolejki TT.

Ostanie spotkanie z misiem odbyło się na skale, podczas rozmowy z Clevleen. Niezły Skrót miał wtedy już trzy metry wysokości. Nagle wystraszona Clevleen zsunęła się ze skały i zaczęła spadać. Felix rzucił się, żeby ją złapać, ale palce chwyciły pustkę. Nagle poczuł, że sam zaraz upadnie. W tej samej chwili dostrzegł, że Clevleen rozwinęła białe skrzydła, wyrównała lot i poszybowała nad pokrytymi Cieniem dzielnicami Pałacu. Chłopak zamknął oczy. Po chwili okazało się, że wcale nie spada. trzymał go miś Niezły Skrót. Miał zielone oczy. Felix rozpoznał go - był to Golem. Zbudował go we śnie, ale nie potrafił poznać pod tym futrem. Golem ocalił Felixa, a sam spadł.

Komentarze (3)

Komentarze (3) [Pomoc]
Loading comments...